System zawodzi, ale my nie możemy. Prosimy o wsparcie dla mamy z Kluczi!

Zdjęcie przedstawia Marynę Yefremovą ze Stowarzyszenia Patchwork, która siedzi przy biurku, patrząc na ekran laptopa. Jej wyraz twarzy, z dłonią przyłożoną do ust w geście zamyślenia, emanuje głęboką troską i skupieniem nad trudną sytuacją.

Nie każda trudna sytuacja wynika z doświadczenia uchodźstwa.

Czasem problem leży w systemie.

W naszej codziennej pracy w ramkach projektu „Pathways to Recovery: Community-Led Support for Refugee Families with Disabilities” jakiej realizujemy przy wsparciu fundacji Center for Disaster Philanthropy (CDP), nasza Maryna Yefremova spotyka się z historiami, które pokazują, gdzie system nie działa tak, jak powinien.

I właśnie o takich sytuacjach trzeba mówić — żeby było wiadomo, gdzie potrzebna jest zmiana.

Dziś mierzymy się z jedną z nich.

Samotna mama z Kluczi, wychowująca syna z poważną niepełnosprawnością, musi przejść skomplikowaną operację.

Najważniejsze pytanie nie dotyczy samego leczenia, ale tego:

kto zaopiekuje się jej dzieckiem, kiedy ona będzie w szpitalu?

Miejsca, które mogłyby zapewnić opiekę, są przepełnione.

Maryna kontaktowała się z różnymi instytucjami, konsultowała sytuację ze specjalistami.

Nawet przy wsparciu i decyzji sądu długo nie było rozwiązania.

Operację już przełożono na 30 marca.

Dziś jest mały krok do przodu.

Jedna z placówek zaproponowała miejsce dla chłopca.

To ważne. Ale to jeszcze nie koniec.

➡️ Placówka nie jest w stanie zapewnić stałej opieki

➡️ Potrzebna jest opiekunka na miejscu

➡️ Bez niej dziecko nie może tam zostać

Dlatego dziś prosimy o pomoc.

Jeśli macie kontakt do osób, organizacji lub instytucji, które mogą:

– zapewnić opiekunkę

– sfinansować taką opiekę

👉 napiszcie do nas lub zostawcie komentarz

Każdy komentarz zwiększa zasięg tego posta — a może dzięki temu dotrze on do osób, które mają realny wpływ na takie sytuacje.

Bo to nie jest jedna historia.

To sygnał, że system potrzebuje uwagi 🌿

Przejdź do treści