Przyjechała do Polski, uciekając przed wojną. Uchodźczyni z Ukrainy, mama czwórki dzieci, w tym jednego dziecka z niepełnosprawnością. Wydawałoby się, że to wystarczy, by złamać każdego. Ale nie ją.
Nie poddała się. Nie opuściła rąk.
Już w Krakowie Marharyta ukończyła szkołę policealną, udowadniając, że kobieta i matka potrafi zrobić wszystko, by zadbać o swoje dzieci. Dziś zdobywa już drugi zawód — masażystki. I już pracuje, mając pierwszych klientów ![]()
To wszystko udało się jej osiągnąć dzięki własnej sile oraz wsparciu specjalistów z Patchworku, którzy towarzyszyli jej na każdym kroku tej drogi.
To nie tylko historia — to przykład. Przykład niesamowitej siły, wytrwałości i miłości.
Bo z pomocą wszystko jest możliwe. Nawet wtedy, gdy za plecami są straty, a przed sobą — niepewność.
Silne kobiety zmieniają świat. Z pomocą rozkwitają. Marharyta jest tego dowodem ![]()